Czy coś innego może zastąpić kwiaty na ślub?

Andrzej Dąbrowski WF 1 Comment

Ostatnio kilka osób napisało do mnie i zadzwoniło w tej samej sprawie. Zostali zaproszeni na ślub, a na zaproszeniu została umieszczona informacja, aby zamiast kwiatów przynieść coś innego: książki, karmę dla bezdomnych kotów, dowody wpłaty na jakiś charytatywny cel.

Tym, którzy komponowali zaproszenie i wymyślili coś takiego zabrakło wyraźnie dwóch trzech rzeczy: szacunku dla tradycji i obyczaju, wglądu na uczucia innych, cnoty wielmożności.

Jest taka tradycja i obyczaj, że wręcza się młodym kwiaty.

Jest też taki obyczaj, że panna młoda ma specjalną suknię ślubną, że goście ubierają się elegancko, że wesele to uroczyste przyjęcie w ładnym, eleganckim wnętrzu, podczas którego serwuje się jakoś wyszukany posiłek.

Jeśli ktoś rezygnuje z kwiatów na rzecz karmy dla kotów, to dlaczego nie ma zrezygnować z sukni ślubnej i garnituru pana młodego (młodzi mogą przecież brać ślub w dżinsach, a za pieniądze, które wydałoby się… na ślubną suknię i garnitur pana młodego można kupić karmę dla kotów.

Jeśli ktoś rezygnuje z kwiatów na rzecz książek, to dlaczego nie ma zrezygnować z wystawnego wesela. Goście mogą przecież dostać barszczyk z torebki i pizzę (kupiona w hurtowni mrożonek), a za pieniądze, które wydałoby się na wystawne wesele można kupić książki itp., itd.

Przebieg ślubu i wesela jest dokładnie określony przez etykietę z wielu powodów. Etykieta, między innymi, określa tu pewien ceremoniał, który nadaje tym wydarzeniom wyjątkowy i uroczysty charakter.

Etykieta zmierza też do tego, by wszyscy na ślubie i weselu byli radośni, zadowoleni, by nikt nie był obrażony czy choćby zraniony czy zirytowany, by te wydarzenia nie powodowały żadnych reperkusji, kwasów, negatywnych skutków.

Wspomniane kwiaty stanowią Ne tylko element ceremoniału, ale ich pojawienie się jako stałego, ślubnego „elementu gry” gwarantuje pozytywny odbiór tych wydarzeń przez gości. Brak kwiatów może kogoś oburzyć, zirytować, spowodować wiele innych negatywnych emocji. Dlatego nie należy z nich rezygnować.

Wielmożność to cnota polegająca na umiejętności wydawania pieniędzy na to, co nie jest pragmatyczne, niezbędne, ale co jest estetyczne, piękne, uroczyste, romantyczne itd.

Ludziom często brakuje wielmożności w życiu codziennym. Żałują na ubrania, perfumy, biżuterię, kwiaty, dobre wina, wykwitnie potrawy kawiarnie, restauracje, taksówki, hotele, pierwszą klasę w pociągu itd.

W tych samych ludziach najczęściej jednak odzywa się wielmożność, gdy chodzi o ślub i wesele, o ślubną suknie i garnitur, o kwiaty itd. Chcą w tym momencie ceremoniału, piękna, wykwintności, romantyzmu. I bardzo dobrze.

Autor: Stanisław Krajski

http://krajski.wordpress.com/2011/06/20/czy-cos-innego-moze-zastapic-kwiaty-na-slub/

O Autorze

Andrzej Dąbrowski

Facebook Twitter Google+

Andrzej Dąbrowski – magister ekonomii. Urodził się, mieszka i pracuje w Bolesławcu. Wżenił się w biznes florystyczny w 1994 roku i w związku tym pozostał do dzisiaj. W międzyczasie ukończył Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu w zakresie zarządzanie przedsiębiorstwem. Działalność w branży kwiatowej zaczynał od prowadzenia kwiaciarni , rozwijając firmę do sieci kilku kwiaciarni (Bukieciarz, Amazonia, Kwieciarnia). W między czasie rozwinął sprzedaż hurtową i import pod marką Kwiatostan. Kolejnym etapem rozwoju w branży było stworzenie ośrodka szkoleniowego Akademia Florysty i pracowni florystycznej Party Flowers. Wszystkie stworzone marki to obecnie gotowe koncepty franczyzowe, które mają za zadanie ułatwić rozwój lub rozpoczęcie biznesu w branży florystycznej. Zajmuje się praktycznym zastosowaniem wiedzy z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem florystycznym. Obecnie świadczy usługi doradcze i szkoleniowe dla firm z branży kwiatowej w oparciu o szeroką, praktyczną i teoretyczną wiedzę z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem, zdobytą podczas dwudziestopięcioletniej działalności w biznesie florystycznym. Swoją pasją, wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się pisząc artykuły o biznesie florystycznym publikowane na forumkwiatowe.pl, w czasopiśmie NDiO - Flora i Florysta.

Komentarze(y) 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.