Sztukmistrz

Andrzej Dąbrowski WF Dodaj komentarz

Rozmowa z Tomaszem Maxem Kuczyńskim, Mistrzem 1 Florystycznych Mistrzostw Polski w kategorii seniorów

Na swoim facebookowym profilu, zaraz po zakończeniu FMP, napisał Pan: – “Niewiarygodne emocje! Ale udało się! Wygrałem Pierwsze Florystyczne Mistrzostwa Polski!!!:):)”. Proszę przyjąć nasze gratulacje. Jak czuje się Pan jako laureat FMP? Czy ta wygrana zmienia coś w Pana zawodowym życiu?

Wygranej rzeczywiście towarzyszyły wielkie nerwy i emocje i było to dla mnie naprawdę duże przeżycie, a czy zmieni coś w moim zawodowym życiu to czas pokaże. Na razie klienci zwracają uwagę na nowy, kolejny dyplom wiszący na ścianie w mojej kwiaciarni. Ja, pomimo wygranej cały czas brnę do przodu i stawiam sobie coraz to nowe wyzwania.

W 2005 roku zdobył Pan tytuł Mistrza Polski Juniorów we florystyce a w 2010 r. tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski we florystyce. Reprezentował Pan też Polskę na Mistrzostwach Europy Juniorów Eurofleurs 2010 w Wielkiej Brytanii, gdzie zdobył tytuł II wicemistrza Europy Juniorów. Czy mimo niema łego doświadczenia udział w kolejnych konkursach wywołuje stres, powoduje tremę?

Zawsze udział w konkursach wywołuje delikatną tremę i stres ale z racji tego, że faktycznie mam za sobą udział w wielu krajowych i międzynarodowych wydarzeniach, daje mi to pewne poczucie komfortu. Wiem czego mniej więcej mogę się spodziewać, co przygotować lepiej i na co zwracać uwagę przy planowaniu swych prac, ale i tak zawsze spotyka mnie wiele niespodzianek.

Co jest najtrudniejsze w podczas przygotowań i w trakcie trwania zawodów florystycznych?

Dla mnie najtrudniejsze jest zawsze ogarnięcie wszystkich potrzebnych rzeczy, które będą niezbędne przy realizacji prac. Pomimo kilkunastu dni przygotowań, pakowania, spisywania list rzeczy niezbędnych, to w całym swoim roztrzepaniu zawsze czegoś zapomnę i tu liczy się rola asystenta, który zawsze jest w stanie zorganizować to, czego zabraknie. Mnie od lat pomaga Edyta Zając Chruściel i muszę przyznać, że nieraz rozumiemy się bez słów, bo Edzia potrafi wszystko zorganizować i to w każdym miejscu i o każdej porze.

Jest Pan absolwentem Państwowego Liceum Plastycznego w Krakowie oraz Akademii Florystycznej Marioli Miklaszewskiej w Warszawie. Ukończył Pan wiele kursów u czołowych polskich i zagranicznych florystów, ale też studiował architekturę wnętrz w Wyższej Szkole Technicznej w Katowicach. W jaki sposób łączy Pan rożne kreatywne dziedziny?

Sztuka, która faktycznie towarzyszy mi od lat pomaga mi szeroko patrzeć na kwiaty i generalnie florystykę. W mojej pracy głównej wykonanej podczas 1 FMP inspirowałem się właśnie architekturą, a w szczególności architekturą orientu. Myślę, że ważne jest, by szeroko patrzeć na świat i czerpać inspirację skąd tylko się da, a ja najczęściej czerpię je właśnie ze sztuki. Wykształcenie plastyczne pozwala mi z łatwością tworzyć projekty, rysować, przedstawiać a także nieraz pomaga znaleźć wiele ciekawych rozwiązań, niekoniecznie tak oczywistych dla aranżacji kwiatowych.

W którym momencie kwiaty pojawiły się w Pana życiu? Skąd wziął się pomysł na studiowanie florystyki i pracę w zawodzie florysty?

Sam do końca nie pamiętam kiedy dokładnie zacząłem tworzyć swoje pierwsze dzieła, ale moja babcia do dziś wspomina miniaturowe bukiety, które jej przynosiłem i układałem w kieliszkach, nakrętkach w jej salonie. Swój pierwszy kurs ukończyłem u pani Grażyny Korzekwy w wieku 16 lat i tak pozytywnie natchniony przez Grażynkę stwierdziłem, że jest to droga, którą chcę iść.

Jest Pan bohaterem wielu pokazów florystycznych. Bierze Pan udział w wystawach, konkursach florystycznych w Polsce i za granicą. W Krakowie prowadzi Agencję Florystyczną. Swoją pasją chętnie dzieli się Pan z innymi prowadząc warsztaty dla dzieci, młodzieży i seniorów. Czy Pana zdaniem wiedza na temat florystyki w naszym społeczeństwie jest dostatecznie duża?

 

Niestety wydaje mi się, że nie i dlatego chętnie wspieram wszelkie akcje organizowane np. przez Stowarzyszenie Florystów Polskich, które mają za zadanie promocję florystyki wśród ludzi. W Krakowie wraz z moim oddziałem SFP rejonu Małopolsko-Podkarpackiego planujemy zorganizować szereg imprez propagujących kwiaty i florystykę. Jakie ma Pan plany i marzenia związane z florystyką? Hmmm, planowanie dosyć ciężko mi wychodzi, gdyż z racji tego, że jestem w ciągłej podróży moje palny często zmieniają się z dnia na dzień, a jeśli chodzi o marzenia to mam ich wiele i powoli pomagam im się spełnić i jeśli wszystko się uda, to na pewno Państwa poinformuję. Proszę tylko mocno trzymać za mnie kciuki.

 

Rozmawiała: Anna Pawliczko
Fot. Marcin Chruściel, Jarosław Kiedrowski

O Autorze

Andrzej Dąbrowski

Facebook Twitter Google+

Andrzej Dąbrowski – magister ekonomii. Urodził się, mieszka i pracuje w Bolesławcu. Wżenił się w biznes florystyczny w 1994 roku i w związku tym pozostał do dzisiaj. W międzyczasie ukończył Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu w zakresie zarządzanie przedsiębiorstwem. Działalność w branży kwiatowej zaczynał od prowadzenia kwiaciarni , rozwijając firmę do sieci kilku kwiaciarni (Bukieciarz, Amazonia, Kwieciarnia). W między czasie rozwinął sprzedaż hurtową i import pod marką Kwiatostan. Kolejnym etapem rozwoju w branży było stworzenie ośrodka szkoleniowego Akademia Florysty i pracowni florystycznej Party Flowers. Wszystkie stworzone marki to obecnie gotowe koncepty franczyzowe, które mają za zadanie ułatwić rozwój lub rozpoczęcie biznesu w branży florystycznej. Zajmuje się praktycznym zastosowaniem wiedzy z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem florystycznym. Obecnie świadczy usługi doradcze i szkoleniowe dla firm z branży kwiatowej w oparciu o szeroką, praktyczną i teoretyczną wiedzę z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem, zdobytą podczas dwudziestopięcioletniej działalności w biznesie florystycznym. Swoją pasją, wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się pisząc artykuły o biznesie florystycznym publikowane na forumkwiatowe.pl, w czasopiśmie NDiO - Flora i Florysta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.