Są takie wydarzenia, które z czasem przestają być tylko kolejnym punktem w kalendarzu. Dla mnie takim wydarzeniem od wielu lat jest GARDENIA w Poznaniu. To nie tylko miejsce, w którym pokazuje się produkty, ale przestrzeń spotkań, rozmów, obserwacji rynku, premier i decyzji, które często mają swój ciąg dalszy długo po zakończeniu targów.
W tym roku spotykamy się w dniach 6–8 października 2026 roku podczas jubileuszowej edycji GARDENII. Dla nas będzie to kolejna ważna odsłona wydarzenia, z którym współpracujemy od lat jako partner i patron medialny wsparcieflorystow.pl. To także kolejny etap naszej własnej historii rozwoju.

Od 12 do 120 metrów
Kiedy dziś patrzę na naszą obecność na GARDENII, najlepiej widać zmiany po skali. W 2019 roku zaczynaliśmy od 12 m² i tyle samo mieliśmy jeszcze w 2020 i 2021 roku. Później przyszły kolejne etapy: 24 m² w 2022 roku, 36 m² w 2023, 98 m² w 2024 i 2025, a w 2026 roku już 120 m².
W ciągu kilku lat nasze stoisko urosło więc dziesięciokrotnie. Same metry nie są oczywiście najważniejsze, ale dobrze pokazują skalę zmian. Wraz z powierzchnią rosła liczba prezentowanych rozwiązań, liczba klientów, zespół, liczba krajów, z których przyjeżdżali do nas goście, i wreszcie skala całego projektu.
To, co zaczynało się jako Kwiatomat rozwijany przede wszystkim dla polskich kwiaciarni, z czasem zaczęło funkcjonować jako międzynarodowy projekt BouquetMat.
2023 – sukces na polskim rynku
Ostatnie trzy edycje GARDENII kojarzą mi się bardzo wyraźnie z kolejnymi etapami naszego rozwoju. 2023 rok to dla mnie przede wszystkim sukces na polskim rynku. Coraz więcej florystów znało już ten model sprzedaży i przestawało traktować go jak ciekawostkę.
Zmieniły się też pytania, które słyszeliśmy przy stoisku. Coraz rzadziej ktoś pytał: „co to właściwie jest?”, a coraz częściej: „jaki model wybrać?”, „gdzie ustawić urządzenie?”, „jak wdrożyć je do istniejącej kwiaciarni?”, „jak zorganizować sprzedaż?”.
To był ważny moment, bo pokazywał, że rynek przeszedł od zaciekawienia do realnego zainteresowania biznesowego.

2024 – otwarcie na Europę
Rok później wydarzyło się coś, co do dziś uważam za jeden z ważniejszych momentów w rozwoju całego projektu. W 2024 roku zainteresowanie Kwiatomatem poza Polską rosło bardzo szybko. Z różnych krajów przychodziły pytania o ceny, modele, współpracę i dystrybucję.
W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby nie prowadzić dziesiątek osobnych rozmów, tylko zaprosić wszystkich do jednego miejsca – do Poznania, na GARDENIĘ. Wysłaliśmy setki wiadomości i zaczęły przychodzić odpowiedzi: „Będę”, „Proszę o szczegóły”, „Dziękuję za zaproszenie, postaram się przyjechać”.
Ostatecznie odwiedziło nas około trzydziestu gości z zagranicy, między innymi z Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Ukrainy, Mołdawii, Gruzji, Czech, Słowacji, Słowenii, Chorwacji, Niemiec, Holandii, Włoch, Francji, Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii i Szwecji.
Większość z nich została później naszymi klientami, a wielu do dziś rozwija z nami BouquetMat. I właśnie wtedy bardzo wyraźnie zobaczyłem, czym mogą być dobrze wykorzystane targi: nie miejscem, do którego przychodzisz i czekasz na klienta, ale miejscem, do którego świadomie zapraszasz ludzi, z którymi chcesz rozwijać biznes.

2025 – wychodzimy poza Europę
W 2025 roku zrobiliśmy kolejny krok. Na naszym stoisku pojawiali się już także klienci spoza Europy, a projekt stał się wyraźnie międzynarodowy. GARDENIA coraz bardziej zaczęła pełnić funkcję miejsca spotkania ludzi, których normalnie musielibyśmy odwiedzać na wielu różnych rynkach.
Jedno miejsce, trzy dni, dziesiątki rozmów – i właśnie to jest jedna z największych wartości targów. Nie każdą rozmowę da się zastąpić e-mailem, nie każdy produkt da się dobrze pokazać na zdjęciu i nie każdą relację da się zbudować przez ekran.
Czasami trzeba po prostu usiąść razem przy stole, zobaczyć urządzenie w działaniu, porozmawiać o rynku i sprawdzić, czy patrzymy na biznes w podobny sposób.

2026 – czas na kolejne nowości
Dlatego w tym roku powiększamy naszą powierzchnię do 120 m², największej w naszej historii. Nie dlatego, że chcemy mieć duże stoisko dla samego efektu, ale dlatego, że tegoroczna GARDENIA będzie dla nas targami kolejnych premier, nowych rozwiązań i innowacji dla branży kwiatowej.
Chcemy pokazać nie tylko to, jak bardzo rozwinął się BouquetMat, ale również kierunek, w którym może rozwijać się sprzedaż kwiatów. Jak tradycyjna kwiaciarnia może łączyć różne kanały sprzedaży, jak technologia może wspierać florystę, a nie go zastępować, jak zmienia się sposób kupowania kwiatów i jak bardzo zmieniają się oczekiwania klientów.
To będzie dla nas kolejna ważna edycja, bo chcemy pokazać nie tylko urządzenia, ale cały sposób myślenia o przyszłości sprzedaży florystycznej.
GARDENIA to dla mnie nie tylko stoisko
Od lat bardzo ważną częścią naszej obecności są również prelekcje biznesowe. Na stoisku możemy pokazać produkty, ale na scenie możemy pokazać rynek.
Możemy mówić o zmianach zachowań klientów, kosztach, sprzedaży, rentowności, technologii, organizacji pracy i o tym, co dzieje się z tradycyjnym modelem prowadzenia kwiaciarni. To dla mnie bardzo ważny element targów, bo dobra impreza branżowa nie powinna być tylko wystawą produktów. Powinna być również miejscem wymiany doświadczeń i rozmowy o tym, dokąd zmierza rynek.
Przez ostatnią dekadę moje wystąpienia w Poznaniu stopniowo przechodziły od tematów związanych z codzienną pracą florysty i sprzedażą, przez kosztorysowanie, prawo, analizę szans i zagrożeń, organizację pracy i odporność firmy na kryzysy, aż do szerokiego spojrzenia na „Kwiaciarnię przyszłości”.
Coraz bardziej interesuje mnie już nie tylko pytanie: jak lepiej pracować w kwiaciarni? Znacznie ważniejsze staje się inne: jak świadomie budować i rozwijać przedsiębiorstwo florystyczne?

W środę zapraszam na moją prelekcję
W tym roku zapraszam Was na wystąpienie:
„Kwiaty nadal się sprzedają. Dlaczego więc kwiaciarniom jest coraz trudniej?”
To temat, który wynika bezpośrednio z tego, co obserwuję dziś na rynku. Mamy bowiem w naszej branży ciekawy paradoks. Kwiaty nadal się sprzedają, nie zniknęły okazje, emocje ani potrzeba obdarowywania. Młodzi klienci również chcą kupować kwiaty. A jednocześnie coraz więcej właścicieli kwiaciarni mówi o presji kosztowej, problemach z pracownikami, konkurencji cenowej, zmianach zachowań klientów i coraz trudniejszym utrzymaniu rentowności tradycyjnego modelu sprzedaży.
Podczas prelekcji chcę więc mówić nie o tym, że „kiedyś było lepiej”, ale o tym, co już się zmieniło. O sposobie kupowania kwiatów, ekonomii kwiaciarni, wielokanałowej sprzedaży, technologii i automatyzacji oraz o firmach, które nadal są całkowicie zależne od obecności właściciela.
Chcę też pokazać różnicę pomiędzy prowadzeniem kwiaciarni a budowaniem przedsiębiorstwa florystycznego. To właśnie ten kierunek coraz mocniej pojawia się w moich analizach, szkoleniach i projektach edukacyjnych.
A na koniec zostawię uczestników z pytaniem, które jest osią całego wystąpienia:
Skoro kwiaty nadal się sprzedają, to może problemem nie jest rynek kwiatów, lecz model, w którym próbujemy na nim działać?
Dlaczego warto przyjechać na targi?
Nie dlatego, że „trzeba”. Nie lubię już tego argumentu. Warto przyjechać wtedy, kiedy chcemy coś zobaczyć, czegoś się dowiedzieć albo z kimś porozmawiać.
Może szukacie nowego produktu, pomysłu na rozwój własnej kwiaciarni albo rozwiązania problemu, z którym mierzycie się od miesięcy. Może chcecie zobaczyć, jak zmienia się branża, albo po prostu potrzebujecie rozmowy z kimś, kto patrzy na podobne problemy z innej perspektywy.
Targi mają jedną ogromną przewagę nad internetem: w jednym miejscu spotykają się ludzie, produkty, pomysły i doświadczenia. I nigdy nie wiadomo, która rozmowa okaże się najważniejsza.

Spotkajmy się w Poznaniu
Dlatego serdecznie zapraszam Was na GARDENIĘ 2026, która odbędzie się 6–8 października 2026 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Będziemy tam z największym stoiskiem w naszej historii – 120 m² – z nowymi rozwiązaniami, kolejnymi premierami i doświadczeniem zdobytym w Polsce, Europie i poza Europą. A w środę zapraszam również na moją prelekcję „Kwiaty nadal się sprzedają. Dlaczego więc kwiaciarniom jest coraz trudniej?”
Przede wszystkim jednak przyjdźcie porozmawiać.
Bo po wielu latach udziału w targach coraz mocniej wierzę, że najważniejszą częścią każdej imprezy branżowej nie jest samo stoisko ani nawet to, co dzieje się na scenie.
Najważniejsze są rozmowy, które się tam zaczynają.


