Każdego roku słyszymy te same komunikaty – nad Europę nadciąga fala upałów. Dla większości osób oznacza to dyskomfort, ale dla właścicieli kwiaciarni jest to jeden z najtrudniejszych okresów w całym roku.
Florysta pracuje w miejscu, gdzie temperatura decyduje o jakości towaru. Kilka stopni więcej może skrócić trwałość kwiatów nawet o kilka dni. Jednocześnie pracownik przez wiele godzin przebywa pomiędzy chłodnią a gorącą salą sprzedaży, wykonując ciężką pracę fizyczną.
To nie jest zwykły problem komfortu pracy. To problem zdrowia ludzi, jakości produktów i kosztów prowadzenia firmy.
Organizm florysty przegrzewa się znacznie szybciej
Specjaliści podkreślają, że organizm człowieka najlepiej funkcjonuje wtedy, gdy może skutecznie oddawać ciepło. Gdy temperatura otoczenia jest zbyt wysoka, pogarsza się koncentracja, rośnie zmęczenie i wydłuża się czas regeneracji organizmu.
W kwiaciarni dochodzi jeszcze kilka dodatkowych czynników:
- częste noszenie ciężkich wiader,
- rozładunek dostaw,
- praca przy chłodniach,
- wielokrotne otwieranie drzwi wejściowych,
- wysoka wilgotność powietrza,
- intensywna praca w weekend.
To powoduje znacznie większe obciążenie organizmu niż zwykła praca biurowa.
Największy wróg to szok termiczny
Wiele osób uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest ustawienie klimatyzacji na 18°C.
To jeden z częstszych błędów.
Organizm znacznie lepiej znosi stopniowe chłodzenie niż ciągłe przechodzenie z 36°C na zewnątrz do bardzo zimnego pomieszczenia. Podobnie wskazują eksperci od fizjologii – gwałtowne wychładzanie nie zawsze pomaga organizmowi oddawać ciepło efektywnie.
W praktyce kwiaciarni warto utrzymywać temperaturę możliwie stabilną, zamiast tworzyć ogromne różnice pomiędzy wnętrzem a otoczeniem.
Nie tylko kwiaty potrzebują chłodu
Florysta często bardziej troszczy się o róże niż o własny organizm.
Tymczasem warto pamiętać o kilku prostych zasadach.
Regularne picie wody
Nie wtedy, gdy pojawi się pragnienie.
Już niewielkie odwodnienie powoduje:
- spadek koncentracji,
- większe zmęczenie,
- wolniejsze reakcje,
- mniejszą wydajność.
Eksperci podkreślają, że odpowiednie nawodnienie poprawia zdolność organizmu do naturalnego chłodzenia.
Jedz lżej
Latem organizm i tak walczy z wysoką temperaturą.
Ciężki obiad oznacza dodatkową produkcję ciepła podczas trawienia.
Znacznie lepiej sprawdzają się:
- owoce,
- sałatki,
- lekkie posiłki,
- częstsze, ale mniejsze porcje.
Rolety są równie ważne jak klimatyzacja
Najtańszy sposób walki z upałem?
Nie wpuszczać go do środka.
Eksperci zalecają zasłanianie okien od strony nasłonecznionej jeszcze zanim promienie słoneczne nagrzeją pomieszczenie.
W kwiaciarni oznacza to:
- rolety,
- markizy,
- folie przeciwsłoneczne,
- ograniczenie bezpośredniego nasłonecznienia witryny.
Każdy stopień mniej to dłuższe życie kwiatów.
Wentylator nie zastąpi klimatyzacji
Wentylator daje odczucie chłodu człowiekowi.
Nie obniża jednak temperatury kwiatów.
Co więcej, silny nawiew skierowany bezpośrednio na bukiety może przyspieszać ich wysychanie.
Dlatego wentylatory powinny poprawiać cyrkulację powietrza, a nie być skierowane bezpośrednio na ekspozycję.
Planuj pracę inaczej niż zimą
Podczas największych upałów warto zmienić organizację dnia.
Najcięższe prace wykonywać rano:
- rozładunek,
- przygotowanie bukietów,
- układanie dostawy,
- mycie wiader,
- prace magazynowe.
Po południu pozostawić głównie sprzedaż i lżejsze prace florystyczne.
Pamiętaj o własnym śnie
To może wydawać się zaskakujące.
Ale największym problemem wielu florystów nie jest sam upał w pracy.
Jest nim brak regeneracji w nocy.
Jeżeli organizm nie schłodzi się podczas snu, kolejny dzień rozpoczyna już zmęczony. Badania pokazują, że wysokie temperatury nocne skracają sen i pogarszają jego jakość, co przekłada się na wydajność następnego dnia.
Nie zapominaj o klientach
Klient często jedzie z bukietem:
- 20 minut samochodem,
- stoi w korku,
- zostawia kwiaty na siedzeniu,
- robi jeszcze zakupy.
Warto przypominać:
Prosimy nie pozostawiać bukietów w nagrzanym samochodzie. Nawet kilka minut może znacząco skrócić trwałość kwiatów.
To drobna informacja, która często ratuje efekt Waszej pracy.
A co z kwiatomatami?
To temat na osobny artykuł, ale warto o nim wspomnieć.
Nowoczesny kwiatomat nie jest zwykłą lodówką. Jego zadaniem jest utrzymanie warunków, które spowalniają proces starzenia się kwiatów. Oznacza to nie tylko stabilną temperaturę, ale również odpowiednią wilgotność powietrza. Zbyt suche powietrze przyspiesza transpirację – kwiaty szybciej tracą wodę, wiotczeją i skraca się ich trwałość. Dlatego nowoczesne systemy chłodnicze muszą jednocześnie kontrolować oba parametry, utrzymując optymalny mikroklimat wewnątrz urządzenia. Dopiero połączenie stabilnej temperatury, właściwej wilgotności, dobrej izolacji termicznej oraz ograniczenia wymiany gorącego powietrza podczas otwierania komór pozwala zachować świeżość bukietów nawet podczas wielodniowych fal upałów.
Praktyczna lista dla każdej kwiaciarni
Podczas upałów warto pamiętać o 10 zasadach:
- Regularnie pij wodę, zanim poczujesz pragnienie.
- Zasłaniaj witryny od strony słońca.
- Nie ustawiaj klimatyzacji na skrajnie niską temperaturę.
- Wykonuj najcięższe prace rano.
- Ogranicz częste otwieranie drzwi chłodni.
- Nie kieruj silnego nawiewu bezpośrednio na kwiaty.
- Jedz lekkie posiłki.
- Dbaj o jakość snu po pracy.
- Informuj klientów o transporcie bukietów podczas upałów.
- Kontroluj temperaturę zarówno w kwiaciarni, jak i w chłodni – nie opieraj się wyłącznie na własnym odczuciu.

