Dekoracja kwiatowa ołtarza w barokowym kościele z kompozycjami ze słoneczników, lilii i kwiatów sezonowych otaczających prezbiterium.

Kwiaty w Kościele: Dekoracja czy Duchowe Przeżycie?

Andrzej DąbrowskiWF Dodaj komentarz

Kilka dni temu uczestniczyłem w rozmowie, która skłoniła mnie do głębszej refleksji nad rolą kwiatów w kościołach. Temat wydawał się prosty, wręcz oczywisty dla osoby związanej z florystyką od wielu lat. Jednak dwa zupełnie odmienne spojrzenia duchownych sprawiły, że zacząłem zastanawiać się, czy kwiaty w świątyni są jedynie dekoracją, czy może pełnią znacznie ważniejszą funkcję.

Jeden z księży powiedział mi, że nie przepada za rozbudowanymi dekoracjami kwiatowymi. Jego zdaniem piękno kościoła powinno przemawiać samo przez siebie. Wskazywał na architekturę świątyni, zabytkowe ołtarze, obrazy, rzeźby i światło wpadające przez witraże. Według niego nadmiar dekoracji może czasami odwracać uwagę od istoty liturgii i sprawiać, że wierni skupiają się bardziej na oprawie niż na przeżyciu duchowym.

Kilka dni później usłyszałem opinię zupełnie przeciwną. Drugi ksiądz stwierdził, że kwiaty pomagają ludziom modlić się i przeżywać liturgię. Podkreślał, że człowiek doświadcza świata nie tylko poprzez rozum, ale również poprzez emocje i zmysły. Piękno kwiatów, ich kolory, zapach i symbolika mogą pomóc wiernym zatrzymać się na chwilę, wyciszyć i lepiej przeżyć spotkanie z Bogiem.

Obie wypowiedzi zostały ze mną na długo. I im więcej o nich myślałem, tym bardziej dochodziłem do wniosku, że wcale nie muszą się wykluczać.

Ołtarz w romańskim kościele z niewielką kompozycją z żywych kwiatów podkreślającą prostotę i charakter liturgii.
Czasami kilka żywych kwiatów wystarcza, aby podkreślić piękno świątyni, nie dominując nad architekturą i liturgią.

Czy kościół potrzebuje kwiatów?

Historia chrześcijaństwa pokazuje, że modlitwa nie potrzebuje kwiatów, aby była autentyczna. Pierwsi chrześcijanie spotykali się w domach, katakumbach czy prostych miejscach zgromadzeń. Nie było tam dekoracji, rozbudowanych kompozycji ani bogatych świątyń. Była wiara i wspólnota.

Jednocześnie przez kolejne stulecia ludzie starali się oddawać Bogu to, co najpiękniejsze. Powstawały monumentalne katedry, dzieła malarskie, rzeźby, muzyka sakralna i właśnie dekoracje kwiatowe. Trudno znaleźć drugą przestrzeń, w której piękno sztuki stworzonej przez człowieka tak harmonijnie łączy się z pięknem natury.

Kwiaty od wieków towarzyszą najważniejszym wydarzeniom religijnym. Widzimy je podczas ślubów, Pierwszych Komunii Świętych, procesji Bożego Ciała, odpustów parafialnych czy uroczystości maryjnych. Dla wielu osób trudno wręcz wyobrazić sobie te wydarzenia bez obecności żywych kwiatów.

Głos zwolenników umiaru

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że zwolennicy bardziej oszczędnych dekoracji mają wiele racji. Niektóre świątynie są same w sobie dziełami sztuki. Ich architektura, wyposażenie i historia tworzą wyjątkową przestrzeń, która nie wymaga dodatkowych ozdób.

Bywa również, że dekoracje zaczynają żyć własnym życiem. Zdarza się, że pojawia się pokusa rywalizacji o to, kto stworzy większą, bardziej spektakularną lub droższą aranżację. W takich sytuacjach łatwo zgubić pierwotny sens dekoracji. Kościół nie jest przecież salą wystawową ani miejscem prezentacji możliwości florystycznych. Najważniejsza pozostaje liturgia oraz spotkanie człowieka z Bogiem.

Wielu księży zwraca uwagę, że nadmiar bodźców może rozpraszać wiernych. I trudno nie przyznać im racji. Dobra dekoracja powinna podkreślać charakter miejsca, a nie dominować nad nim.

Piękno stworzenia jako droga do Boga

Z drugiej strony trudno zaprzeczyć, że kwiaty od wieków pomagają ludziom wyrażać emocje i przeżywać ważne chwile. Towarzyszą narodzinom, ślubom, jubileuszom i pożegnaniom. Są symbolem miłości, wdzięczności, nadziei i pamięci.

Dlaczego więc miałyby nie mieć miejsca również w przestrzeni modlitwy?

Dobrze zaprojektowana dekoracja kościoła nie odciąga uwagi od liturgii. Wręcz przeciwnie – może pomóc wiernym dostrzec wyjątkowość chwili. Inaczej przeżywamy Wielkanoc, gdy przy Grobie Pańskim pojawiają się symbole życia i odrodzenia. Inaczej odbieramy uroczystości maryjne otoczone kwiatami, które od wieków są symbolem czystości, piękna i oddania.

Każdy florysta, który choć raz przygotowywał dekoracje do świąt kościelnych, wie, jak wielkie znaczenie mają symbole. Ludzie zwracają na nie uwagę nie dlatego, że są najważniejsze, ale dlatego, że pomagają im wejść w klimat uroczystości i głębiej ją przeżyć.

Co mówi o tym Pismo Święte?

Ciekawym argumentem w tej dyskusji są słowa samego Jezusa. W Ewangelii św. Mateusza czytamy:

„Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani nie przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich.”

To niezwykłe porównanie. Jezus nie wskazuje na bogactwo pałaców, kosztowne stroje czy dzieła ludzkich rąk. Wskazuje właśnie na kwiaty. Na prostotę i piękno stworzenia, które samo w sobie jest świadectwem Bożej obecności.

Podobnych odniesień do natury znajdziemy w Biblii znacznie więcej. Psalmy pełne są zachwytu nad pięknem świata stworzonego przez Boga. Góry, drzewa, rzeki i rośliny stają się formą uwielbienia Stwórcy. Patrząc w ten sposób, obecność kwiatów w kościele nie jest jedynie dekoracją. Może być przypomnieniem o pięknie stworzenia i zachętą do wdzięczności.

Florysta w służbie liturgii

Myślę, że właśnie tutaj znajduje się odpowiedź na pytanie postawione w tytule. Problem nie polega na tym, czy w kościele powinny być kwiaty. Znacznie ważniejsze jest to, jaką funkcję mają pełnić.

Jeżeli dekoracja staje się pokazem możliwości florysty, łatwo zgubić jej sens. Jeżeli jednak pomaga podkreślić charakter liturgii, wydobywa piękno świątyni i tworzy atmosferę skupienia, staje się czymś więcej niż zwykłą ozdobą.

Wielu florystów pracujących przy dekoracjach kościelnych doskonale rozumie tę odpowiedzialność. Wiedzą, że nie tworzą ekspozycji handlowej ani konkursowej aranżacji. Tworzą oprawę wydarzeń, które dla wielu ludzi należą do najważniejszych momentów życia.

Florystki prezentujące dekorację kwiatową ołtarza w zabytkowym kościele z kompozycjami z białych kwiatów i zieleni.
Za pięknymi dekoracjami kościelnymi stoją ludzie, którzy poprzez kwiaty pomagają budować wyjątkową atmosferę najważniejszych uroczystości religijnych.

Dekoracja czy duchowe przeżycie?

Po rozmowach z oboma księżmi doszedłem do wniosku, że każdy z nich miał trochę racji. Piękny kościół nie potrzebuje nadmiaru dekoracji. Jednocześnie człowiek od zawsze potrzebował symboli, które pomagają mu wyrażać to, czego nie da się opisać słowami.

Kwiaty nie są istotą liturgii i nigdy nią nie będą. Mogą jednak pomóc człowiekowi zatrzymać się na chwilę, dostrzec piękno stworzenia i spojrzeć dalej niż tylko na codzienne sprawy.

A jeśli choć jednej osobie pomogą w takim zatrzymaniu, być może ich obecność w kościele ma znacznie głębszy sens, niż mogłoby się wydawać.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o kwiaty w kościele

Czy Kościół katolicki dopuszcza dekoracje kwiatowe?

Tak. Kwiaty są od wieków obecne w tradycji Kościoła i stanowią element podkreślający uroczysty charakter liturgii. Zaleca się jednak umiar i dostosowanie dekoracji do okresu liturgicznego.

Czy są okresy, kiedy dekoracje kwiatowe powinny być ograniczone?

Tak. Szczególnie dotyczy to Wielkiego Postu, kiedy dekoracje powinny być bardziej skromne. Wyjątkiem jest IV Niedziela Wielkiego Postu (Laetare) oraz ważne uroczystości przypadające w tym czasie.

Jakie kwiaty najczęściej wykorzystuje się w dekoracjach kościelnych?

Najczęściej są to lilie, róże, goździki, hortensje, eustomy, chryzantemy, storczyki oraz kwiaty sezonowe. Dobór zależy od charakteru uroczystości, budżetu i stylu świątyni.

Czy dekoracja kościoła powinna być bogata?

Niekoniecznie. Znacznie ważniejsze od ilości kwiatów jest ich odpowiednie rozmieszczenie, estetyka oraz dopasowanie do przestrzeni i charakteru liturgii.

Jaką rolę pełni florysta przy dekoracjach kościelnych?

Florysta nie tylko układa kwiaty. Jego zadaniem jest stworzenie kompozycji, która podkreśli piękno świątyni, będzie zgodna z charakterem uroczystości i pomoże budować atmosferę modlitwy.

Czy kwiaty mogą pomagać w przeżywaniu liturgii?

Dla wielu osób tak. Kwiaty angażują zmysły, budują atmosferę święta i przypominają o pięknie stworzenia, które według chrześcijaństwa jest darem Boga.

O Autorze

Andrzej Dąbrowski

Facebook Twitter

Andrzej Dąbrowski to magister ekonomii, który urodził się, mieszka i pracuje w Bolesławcu. W 1994 roku zaangażował się w biznes florystyczny, który kontynuuje do dziś. Ukończył Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu, specjalizując się w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Aktualnie Grupa Florystyczna Florand, którą stworzył i zarządza skupia wiele florystycznych marek działających w różnych sektorach kwiatowego rynku. Jego szeroka wiedza z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem florystycznym pozwala mu świadczyć usługi doradcze i szkoleniowe dla firm z branży kwiatowej. Ponadto, dzieli się swoją pasją i doświadczeniem, pisząc artykuły o biznesie florystycznym, które publikowane są na blogach wsparcieflorystow.pl i otwieramkwiaciarnie.pl oraz w czasopiśmie NDiO - Flora. https://www.florand.com.pl/nasze-marki/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.