Czas, wiedza, umiejętność to pieniądz

Andrzej Dąbrowski WF 1 Comment

Markety kierują swoją ofertę do szerokiej grupy klientów, a w niej od kilku lat bardzo tanie kwiaty cięte. Dla niektórych przedsiębiorców florystycznych było to zaskoczenie, pojawił się kolejny konkurent na kwiatowym rynku. Można było taką sytuację przewidzieć obserwując rynki zachodnie. Jednak w krajach Zachodniej Europy panują trochę inne zwyczaje, klienci kupują kwiaty w dyskontach impulsywnie, przy okazji codziennych zakupów, tak po prostu do domu. Natomiast na prezent, na różne okazje bukiety kupuje się w kwiaciarni. Kiedyś, będąc we Francji, usłyszałem o pewnej niepisanej zasadzie – nie ważne jaki, ważne z której kwiaciarni otrzymasz bukiet. Po tym osoba obdarowana może odczytać intencje osoby, która wręcz bukiet. Świadczy to o tym jakie mamy u niej poszanowanie. Wiadomo im lepsza marka kwiaciarni, tym większe poważanie. Nie lubię generalizować, ale w tym przypadku mogę stwierdzić, że u nas póki co obowiązują inne zwyczaje. O tym może świadczyć sytuacja jaką zaobserwowałem na zakończenie roku szkolnego, kiedy to wielu uczniów szło do szkół, do swoich nauczycieli z wiązkami kwiatów prosto z marketu, w folii, z wielkim kodem kreskowym i doklejoną ceną, aby podziękować im za ich trud. Na zachodzie takie bukiety byłyby uznane za faux pas.

Kłopotliwa usługa

Od kilku lat, od momentu pojawienia się kwiatów w ofercie dyskontów, kwiaciarze często stawiani są w dość niezręcznej sytuacjami, kiedy to klient przychodzi do kwiaciarni z kwiatami kupionymi gdzieś indziej i prosi o ułożenie z nich bukietu. A przecież nie wypada pójść do restauracji z własnym schabem, aby zjeść schabowego, to dlaczego klienci mają pomysł na wykonanie bukietu w kwiaciarni z kupionych gdzie indziej kwiatów? W Polsce pokutuje przekonanie, że klienci w kwiaciarni płacą tylko za towar i porównują ceny do kwiatów w dyskontach, na giełdach. A przecież w cenie wliczona jest opłata za usługi florystyczne. Niestety bukieciarz, florysta często nie jest doceniany za wiedzę, umiejętności i doświadczenie, bo przecież co to takiego trudnego zrobić bukiet.

Bukiet z powierzonego materiału – robić, nie robić?

Znam statystyki dotyczące odpowiedzi na to pytanie i wiem, że moja teza będzie przysłowiowym włożeniem kija w mrowisko, no cóż lubię nieraz iść pod prąd. Co do wykonywania bukietów przez kwiaciarnię z kwiatów, np. kupionych w dyskoncie, nie widzę nic złego w tym działaniu. Pod warunkiem, że kwiaty są odpowiedniej jakości oraz klient zapłaci za taką usługę. W moich kwiaciarniach taka usługa kosztuje od 30 zł za mniejszy bukiet, 50 zł za większy bukiet, plus oczywiście klient płaci za materiał florystyczny i dekoracyjny dodany do bukietu. Pracownik kwiaciarni, gdy już zdecyduje się na przysługę i określi stawkę za usługę, często spotyka się z zaskoczeniem, że za to trzeba zapłacić. A gdy słyszy stawkę np. 30 zł to często okazuje wielkie zdziwienie, że drogo, za parę minut pracy. Aby rozwiać zdziwienie dotyczące opłaty i jej wysokości, warto opowiedzieć o szkoleniach florystycznych, o innych kosztach, ogólnie o profesji bukieciarza, florysty. Dzięki temu powinno dotrzeć w końcu do klientów, że te profesje to nie tylko sprzedawanie kwiatów, a wyższa cena kwiatów w kwiaciarni zawiera w sobie koszt wykonania profesjonalnego bukietu.

Dlaczego tak drogo?

Taką obiekcję należy szybko i z uśmiechem rozwiać przedstawiając konkretne fakty. • Po pierwsze podatki, 

POZOSTAŁA TREŚĆ
DOSTĘPNA PO ZALOGOWANIU

W przypadku wykorzystania tekstów oraz fotografii uprzejmie proszę o podanie źródła – wsparcieflorystow.pl oraz o przesłanie informacji oraz linku do strony na adres: wsparcie@florand.com.pl

O Autorze

Andrzej Dąbrowski

Facebook Twitter Google+

Andrzej Dąbrowski – magister ekonomii. Urodził się, mieszka i pracuje w Bolesławcu. Wżenił się w biznes florystyczny w 1994 roku i w związku tym pozostał do dzisiaj. W międzyczasie ukończył Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu w zakresie zarządzanie przedsiębiorstwem. Działalność w branży kwiatowej zaczynał od prowadzenia kwiaciarni , rozwijając firmę do sieci kilku kwiaciarni (Bukieciarz, Amazonia, Kwieciarnia). W między czasie rozwinął sprzedaż hurtową i import pod marką Kwiatostan. Kolejnym etapem rozwoju w branży było stworzenie ośrodka szkoleniowego Akademia Florysty i pracowni florystycznej Party Flowers. Wszystkie stworzone marki to obecnie gotowe koncepty franczyzowe, które mają za zadanie ułatwić rozwój lub rozpoczęcie biznesu w branży florystycznej. Zajmuje się praktycznym zastosowaniem wiedzy z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem florystycznym. Obecnie świadczy usługi doradcze i szkoleniowe dla firm z branży kwiatowej w oparciu o szeroką, praktyczną i teoretyczną wiedzę z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem, zdobytą podczas dwudziestopięcioletniej działalności w biznesie florystycznym. Swoją pasją, wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się pisząc artykuły o biznesie florystycznym publikowane na forumkwiatowe.pl, w czasopiśmie NDiO - Flora i Florysta.

Komentarze(y) 1

  1. Czasami nasz impuls bylby, absolutnie nie. Jednakze, moje osobiste lubie albo nie lubie oraz alez to nie wypada zastepuje czym innym. Ok, to jest klient ktory potrzebuje uslugi i ktory powinien zostawic pieniadze w moim lokalu. Zupelnie niedawno, mialam podobyny przypadek, ze ktos przynius kwiaty i chcial zeby zrobic aranzacje (nie byly to kwiaty z marketu ale z hurtowni), moja pierwsz reakcja byla, szalona baba, zupelnie nie, jednakze rozum wzial gore.
    Moja odpowiedz byla $100 za kazda godzine pracy i dodatkowa oplata za kazdy produkt dodany. Klient byl bardzo zadowolony, zaplacil za 3 godziny pracy i duzo za dodatkowe kwiaty. Ponadto, przepiekne i ogromne aranjacje byly w naszym coolerze przez kilka dni i zadziwialy kientow.

    Ja mam sklep w Torono, Canada; zwykly sklep z kwiatami nie moze konkurowac cenowo z marketami. Roze i inne kwiaty sa tam tansze niz ja je kupuje. Moje nastawienie jest na jakosc kwiatow oraz obsluga kilenta i jego komfort w tym czasie, oraz super szybka oblsuga.

    Myslie ze kwiaciarnie musza szybko dosotosowywac sie do rynku i wykorzystywac te obszary gdzie mozna zarobic pieniadze i wykreaowac zadowolonego klienta. Ja wieze w jakosc i obsluge. Tanie bukiety i tanie roze w supermkecie, designers kwiaty w kwiaciarni.

    Moje dwa grosze, najwieksze zniszczenie dla florystow maja posrednicy zbierajacy zamowienia i wysylajacy je do kwiaciarni, tego wlasnie polscy kwiaciarze powinni unikac za wszelka cene i nie wpierac ich pod zadnym wzgledem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.