Kłopoty z kadrą

Andrzej Dąbrowski Wywiady 1 Comment

Chodząc po ulicach Warszawy coraz częściej widuję w witrynach sklepów ogłoszenia o pracę. Wiszą tygodniami. Przeglądając fora branżowe w mediach społecznościowych jest podobnie. Właściciele kwiaciarń bezustannie poszukują pracowników. Czy według Pana to już poważny problem?

Chciałbym zwrócić uwagę na to, że zmiany w zespole to proces naturalny w organizacji. Przyjmuje się, że płynność personelu w kwiaciarni wynosząca 20% w ciągu roku jest zjawiskiem normalnym, typowym dla tego rodzaju pracy (sprzedaż, usługi). Fluktuacja na stałym, niewielkim poziomie świadczy o stabilności zespołu i dobrym zarządzaniu. Ten pozytywny proces, przejawia się m.in. w odchodzeniu z pracy osób osiągających niskie wyniki, mających negatywny wpływ na atmosferę w zespole i relacje z klientami.

Odejście każdego pracownika pociąga za sobą koszty nie tylko finansowe, związane np. z rekrutacją, szkoleniami nowo zatrudnionych, ale również przynosi straty w postaci spadku efektywności całego zespołu, ubytku wiedzy, obniżenia morale pozostałych pracowników. Kwiaciarnie to przeważnie mikroprzedsiębiorstwa, w których często pracuje tylko sam właściciel, ewentualnie pomaga mu w pracy jeden, dwóch pracowników. W przypadku gdy w roku odchodzi jeden pracownik (a często jedyny) i przez ponad miesiąc nie można znaleźć jego zastępcy, to już sygnał alarmowy. A taka sytuacja to już niestety norma w wielu kwiaciarniach i stanowi poważny problem.

Co powoduje, że pracownicy kwiaciarń rezygnują z zatrudnienia? Czy jest to tylko kwestia niskiej pensji?

Są czynniki zewnętrzne na które przedsiębiorca nie ma wpływu, do których zalicza się przede wszystkim sytuację na rynku pracy związaną z poziomem rozwoju gospodarczego. Im lepsza koniunktura, tym więcej miejsc pracy i liczniejsze odejścia dobrych florystów do firm proponujących im lepsze warunki finansowe, również do innych branż. Nagle okazało się, że jest duży wybór alternatywnych ofert na rynku pracy i można pracować łatwiej, od godz. 7 do 15, z weekendami wolnymi od pracy, za podobne albo lepsze stawki. Kiedyś o taką alternatywę nie było łatwo.

Wysokość pensji to ważny czynnik, ale również warunki pracy, trudna współpraca z pracodawcami mają wpływ na odejścia pracowników z kwiaciarni. Przy nagłej zmianie sytuacji na rynku pracy okazało się, że umiejętność zarządzania zespołem jest konieczna, a mało który przedsiębiorca to potrafi, bo wcześniej nie było takiej potrzeby. Umiejętnie przeprowadzona rekrutacja, odpowiednia motywacja i atmosfera w zespole to argumenty dające przewagę w przyciąganiu do firmy najlepszych kandydatów do pracy. Potwierdza to opinia wielu przedsiębiorców, że informacja jaką rozsyłają w poszukiwaniu kandydatów do pracy ma zerowy odzew. Kto by pomyślał parę lat temu, że nadejdą takie czasy, gdzie jak kiedyś w dotarciu do klientów, tak teraz w poszukiwaniu pracowników potrzebne będą trafne działania marketingowe?

Jakie mogą być konsekwencje dla kwiaciarni, w której dochodzi do częstej rotacji pracowników?

W kwiaciarni ważne jest budowanie pozytywnych relacji z klientem. Nie jest tajemnicą, że zbudowanie właściwej relacji z klientem ma kluczowe znaczenie dla przebiegu całego procesu sprzedaży. Klient, który znajdzie nić porozumienia z florystą otwarcie mówi o swoich potrzebach, jest zainteresowany tym, co oferuje kwiaciarnia i na końcu jest skłonny do zakupu. Fajnie jest, gdy klient zamawiając bukiet mówi – „Pani Krysiu, pani wie najlepiej jakie bukiety lubię!” Klient widząc częste zmiany pracowników w kwiaciarni może stracić poczucie bezpieczeństwa, trudniej będzie go przekonać do zakupu, a w konsekwencji może odejść do konkurencji.
Nie tanie kwiaty w dyskontach, nie sprzedaż detaliczna na giełdach, to kłopoty kadrowe ograniczą rozwój przedsiębiorstw, a często przyczynią się do ich upadku. Potwierdzają to dyskusje i ogłoszenia na forach branżowych, a także rozmowy między przedsiębiorcami na giełdach, na targach. Dla większych kwiaciarni, zatrudniających pracowników jest to już, od jakiegoś czasu zauważalny problem. Osoby, które w pojedynkę prowadzą kwiaciarnię problemu nie odczuwają. Natrafią na ten kłopot, gdy rozwój wymusi na nich konieczność zatrudnienia pracowników.

Rozmawiała: Anna Pawliczko Artykuł ukazał się w kwartalniku FLORYSTA ZIMA 2017.

Wiele z poruszanych tu zagadnień i problemów omawiamy na szkoleniu Florystyczny team w którym pomagamy zbudować idealny zespół pracowników.

O Autorze

Andrzej Dąbrowski

Facebook Twitter Google+

Andrzej Dąbrowski – magister ekonomii. Urodził się, mieszka i pracuje w Bolesławcu. Wżenił się w biznes florystyczny w 1994 roku i w związku tym pozostał do dzisiaj. W międzyczasie ukończył Akademię Ekonomiczną we Wrocławiu w zakresie zarządzanie przedsiębiorstwem. Działalność w branży kwiatowej zaczynał od prowadzenia kwiaciarni , rozwijając firmę do sieci kilku kwiaciarni (Bukieciarz, Amazonia, Kwieciarnia). W między czasie rozwinął sprzedaż hurtową i import pod marką Kwiatostan. Kolejnym etapem rozwoju w branży było stworzenie ośrodka szkoleniowego Akademia Florysty i pracowni florystycznej Party Flowers. Wszystkie stworzone marki to obecnie gotowe koncepty franczyzowe, które mają za zadanie ułatwić rozwój lub rozpoczęcie biznesu w branży florystycznej. Zajmuje się praktycznym zastosowaniem wiedzy z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem florystycznym. Obecnie świadczy usługi doradcze i szkoleniowe dla firm z branży kwiatowej w oparciu o szeroką, praktyczną i teoretyczną wiedzę z zakresu zarządzania przedsiębiorstwem, zdobytą podczas dwudziestopięcioletniej działalności w biznesie florystycznym. Swoją pasją, wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się pisząc artykuły o biznesie florystycznym publikowane na forumkwiatowe.pl, w czasopiśmie NDiO - Flora i Florysta.

Komentarze(y) 1

  1. Praca w kwiaciarni to nie tylko stanie za ladą i podawanie kwiatków klientowi z uśmiechniętą buzią. To jest tak naprawdę artyzm, pomysł i zmysłowość oraz chęć do pracy i zaangażowanie. Osoba którą przyjmujemy, myśląca tylko o zarobieniu, nie jest odpowiednią osobą na to stanowisko. Po drugiej stronie lady jest ciężka praca – dbałość o kwiaty, czyszczenie, podcinanie, stała wymiana wody przygotowanie do sprzedaży i wreszcie układanie kompozycji kwiatowych. Czy osoba wie jak ciężka jest to praca? Godziny pracy np w soboty gdzie są śluby, w niedzielę chrzciny, komunie itd zniechęca osoby do pracy a to jest służba, tak to jest poświęcanie czasu w święto aby komuś zrobić wielką przyjemność i mieć z tego satysfakcję. Czy akurat niedziela musi być dniem odpoczynku? W inne dni też można odpocząć np w poniedziałek, można również załatwić sprawy urzędowe. Dlaczego urzędy nie są czynne w soboty gdzie większość ma wolne? W Polsce jest b. wielka BIUROKRACJA w porównaniu do innych krajów co niekorzystnie wpływa na rozwój florystyki. Czy jesteś gotowy[a] na takie poświęcenie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.